REAKTYWACJA KOŁA NAUKOWEGO ORGANISTÓW
Miejsce - szczegóły poniżej
czwartek
18 marca 2010

 

   Bez dwóch zdań żyjemy w czasach, w których świat się zmniejsza. Odległości maleją, dystans zanika, przenikają się kultury. Zasada ta obowiązuje na każdej płaszczyźnie, również na bazie współpracy między różnymi ośrodkami. Potrzebę czerpania z dorobku innych ludzi, poznawanie go i zgłębianie za jego pośrednictwem interesujących zagadnień odczuwają już właściwie wszyscy. W sposób ewidentny wyrazili to członkowie niedawno wskrzeszonego Koła Naukowego Organistów, którzy jako inaugurację tej odsłony działalności grupy, wybrali zaproszenie asystenta z Akademii Muzycznej w Łodzi – Krzysztofa Urbaniaka z prelekcją pt. Działalność organowego warsztatu rodziny Nitrowskich, a olkuskie organy Hansa Hummla. Młody pracownik naukowy jest pasjonatem budownictwa organowego, szczególnie tzw. stylu budownictwa organów staropolskich, i śmiało można nazwać go naszym rodzimym specjalistą w tym zakresie. 

   Prekursorem praktyki organmistrzowskiej w rodzinie był Georg Nitrowski. Pod względem geograficznym, zakres jego działalności określić można na region od Lewoczy po Gdańsk. Miał dwóch synów: Daniela i Andrzeja. Z kolei osoba Hansa Hummla jest związana z terenem Królestwa Polskiego od okresu przed rokiem 1606. Organmistrz rozpoczął budowę kilku instrumentów, które Nitrowski sfinalizował. Do ich wspólnych dzieł należą organy w Olkuszu, Lewoczy i kościele Mariackim w Krakowie. Nitrowski już w tzw. okresie południowym (w południowej części kraju) działalności wykształcił charaketystyczne dla swych dzieł cechy, takie jak rozplanowanie prospektu, czy wieże pedałowe. Co zaś się tyczy jego synów, Andrzej współpracował z ojcem, obydwaj także współpracowali ze sobą. Można wskazać szereg cech widocznych w organach olkuskich, które pojawiały się w późniejszych instrumentach Nitrowskich. Podstawową jest wspomniane już rozmieszczenie piszczałek: sekcja basowa dominuje (jest umiejscowiona pośrodku), w 5-członowej szafie sekcje II i IV są niższe. Wieże zwieńczone są na kształt półokrągły lub spiczasty. Ciekawą rzeczą jest geometria piszczałek prospektowych, posiadają charakterystyczny prostokąt, ostrą poziomą linię i łuk wklęsły nad labium (w przeciwieństwie do zwyczajów obowiązujących w dawnych Prusach do roku 1649, gdzie jedyną stosowaną geometria był tzw. ośli grzbiet). Czasem też pojawia się polichromia. Występują także piszczałki malowane oraz piszczałki o podwójnych labiach. Wiatrownice wyposażone są w Lamellen, czyli listwy rodzielające powietrze do każdej piszczałki wewnątrz kanceli. We wszystkich sekcjach występuje kompletny chór pryncypałów. Głosy fletowe, szczególnie flety rurkowe, mają bardzo szeroką menzurę. Korpusy piszczałek głosów smyczkujących posiadają kształt odwrotnie konicznego Salicjonału. Jako zasada przyjęta jest obecność przynajmniej 3 głosów 8\' (pryncypałowy, fletowy i smyczkujący) w każdej sekcji. Występują także głosy transponujące, przeznaczone do realizacji basso continuo. Ciekawostką jest fakt, iż najstarszy zachowany w Europie Salicjonał jest częścią właśnie olkuskich organów.

   Po wykładzie nastąpiła część ilustracyjna. Studenci klasy organów naszej uczelni: Anna Majewska, Mirosława Cieślak, Michał Duźniak i Marcin Jurczyk w ramach estrady studenckiej zaprezentowali możliwości organów staropolskich, wykorzystując do tego celu instrument, będący wyposażeniem jednej z sal kameralnych Akademii Muzycznej – zabytkowe organy z Przyszowej. Ten krótki koncert dowiódł jak szerokie zastosowanie w wykonawstwie organowej literatury europejskiej mogą mieć instrumenty tego typu, zabrzmiała bowiem muzyka nie tylko polska, ale także niemiecka i włoska.

   Doskonale przygotowany wykład w połączeniu z ogromną ilością zdjęć i plansz zrobił na wszystkich ogromne wrażenie oraz w znaczący sposób wpłynał na stan wiedzy odbiorców. Koncertowa ilustracja muzyczna pozwoliła lepiej zrozumieć specyfikę brzmieniową instrumentów zabytkowych. Pozostaje tylko czekać na kolejne inicjatywy Koła Naukowego Organistów, licząc, iż wszystkie zostaną przygotowane na równie wysokim poziomie.

 

Mirosława Cieślak

 

 

wstecz
Biuletyn Informacji Publicznej